galeria zdjęć

Trzynastego o trzynastej ...ale nie w piątek.

 

To chyba na pożegnanie naszej przepięknej zimy, wybrałam się wspólnie z Grupą Turystyczną należącą do MOK Jordanów na sobotnią wycieczkę w góry.

Wyprawa na Turbacz .

O!... Brzmi interesująco, tym bardziej, że jeszcze tam nie byłam.

W umówiony dzień , wcześnie  rano dzwoni mój budzik, spoglądam za okno , a tam pada śnieg , tak gęsto , że dookoła biało! Ech!

Szybki telefon do organizatorów: Idziemy??? Idziemy!!! Hurra!!!

Standardowo spotkanie uczestników przed BS Jordanów, pogoda skutecznie odstraszyła wielu, bo jest nas dziesięć osób. Przewaga pań, rodzynków w grupie mamy trzech.  

Wszyscy profesjonalnie przygotowani do wyprawy ,jak zawsze.

Ruszamy.

Trasę naszą zaczynamy w Koninkach , a nasz cel to Gorce , a dokładnie Turbacz. Wyjeżdżamy koleją linową o dł.1200 m i pokonujemy podejście na wysokość blisko 1000 m.n.p. przekonując się ,że była to dobra decyzja i niezła frajda. Wysiadamy przed szczytem Tobołów (964 m.n.p.m.) i tu zaczynamy nasz marsz przez polanę, których jest w Gorcach wiele. Dookoła zimowo i bardzo śniegowo , ale przyjemnie. Pejzaże piękne, białe , mające swój niepowtarzalny urok o tej porze roku , choć widoczność mamy trochę ograniczoną.

Tak sobie sympatycznie maszerując po prawej stronie mijamy Suhorę (1000 m.n.p.m.),porośniętą wrzosowiskiem, niekiedy zerkającym spod śniegu. Na jej szczycie znajduje się najwyżej położone w Gorcach obserwatorium astronomiczne będące placówką badawczą Katedry Astronomii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Postawione w tym miejscu ze względu na położenie terenu: dość duża odległość od siedzib ludzkich, brak w pobliżu zakładów przemysłowych, a jednocześnie otulina leśna Parku. Gwarantuje to małe zanieczyszczenie atmosferyczne opadami przemysłowymi. W pobliżu szczytu Suhora nie ma też większych miejscowości rozświetlających niebo. Stwierdzono ponadto, iż w Gorcach panują szczególnie korzystne warunki dla obserwacji astronomicznych - najwięcej pogodnych dni w roku. Od 1991 roku obiekt został włączony do ogólnoświatowej sieci obserwatoriów, które w ściśle określonych terminach dokonują obserwacji tej samej gwiazdy. Są to głównie gwiazdy o dużych gęstościach, nazywane białymi karłami. Obserwatoria te tworzą tzw. Teleskop Globalny. Na świecie jest ich łącznie 17, w tym dwa w Europie: Suhora i Haute-Provence we Francji.

Stąd kierujemy się w stronę Obidowca (1106 m.n.p.m.) około 20 minut pokonując dość strome podejście. Raz po raz śniegu jest bardzo dużo i zdarza nam się zapadać w nim po kolana..

Wokół możemy dostrzec mozaikę artystyczną stworzoną przez samą naturę w postaci pooblepianych płatków śniegu to do igieł leśnych drzewek, korzeni czy liści, mieniącą się na wszystkie strony.

Po drodze naszego celu spotykamy niecodzienny pomnik , który tworzą kamienie, oraz pozaginane szczątki samolotu sanitarnego z katastrofy lotniczej jaka miała tu miejsce 23-05-1973 roku.

Maszerując dalej napotykamy podejście wymagające troszkę więcej wysiłku na dodatek widoczność się zmniejsza , głęboki śnieg ,przewrócone korzenie i powalone drzewa ,wystające kikuty gałęzi....brrrr....troszkę mroczno!

Wreszcie zbliżamy się do celu , po pokonaniu tego odcinka wchodzimy w dość gęsty las w którym naszym oczom ukazuje się szczyt Turbacza (1310 m.n.p.m., choć niektóre źródła podają nawet 1315 m.n.p.m.), a na nim krzyż i obelisk.

Jest nasz! Zdobyty! Trzynastego marca 2010 r. o godzinie trzynastej ( jak zauważył jeden z naszych rodzynków ). Tu kilka fotek, aby udokumentować i upamiętnić tę chwilę. Od czasu do czasu pada śnieg coraz mocniej, widoczność nadal jest słaba .Po krótkiej radości i euforii zdobycia szczytu udajemy się do Schroniska PTTK, na krótki odpoczynek i posiłek.

Tutaj troszkę, żałowałam ,że słońce nie rozświetliło tego dnia, bo widoki w Gorcach muszą być naprawdę prze piękne. Teraz na pewno ,wiem ,że kiedyś tu wrócę ,może wtedy uda mi się nacieszyć bardziej moje oko. Choć pejzaże zimowe są bardzo urokliwe dla mnie, radość również sprawiła przyjemna atmosfera współuczestników tej wycieczki i świadomość ,że pokonuję trasę górską w śniegowych i zarazem niełatwych warunkach.

Pora wracać.

Ze schroniska rozpoczynamy powrót w kierunku parkingu w Koninkach. Dochodzimy do polany rozciągającej się pomiędzy Turbaczem a czołem Turbacza(1259 m.n.p.m.) - jest to Hala Turbacz. Tędy przechodzi szlak papieski. Stoi tu szałasowy Ołtarz - niewielka konstrukcja , gdzie dnia 17-09-1953 r. ks. Karol Wojtyła odprawił Mszę Św. wraz z towarzyszami swej pieszej wędrówki. Ciekawostką jest to, że tę Mszę nasz przyszły papież odprawił przodem do wiernych, co prawdopodobnie było pierwszym nabożeństwem odprawionym w ten sposób w naszym kraju. Szałasowy ołtarz powstał według pomysłu Anny i Tadeusza Kochańskich z Krakowa na polanie Jana i Franciszka Zapotocznych. Projekt wykonał Jan Karpiel Bułecka na podstawie fotografii Wojciecha Śliwińskiego. Konstrukcję zbudowali Wojciech i Maciej Trzebunie z drzewa ofiarowanego przez Stanisława Gruszkę, zaś żelazny krzyż stojący obok futryny, wykuł kowal Stanisław Gąsienica Byrcyn. Natomiast potężny głaz z pamiątkową tablicą położyli Teresa Janik i Włodzimierz Jaworski, gospodarze schroniska na Turbaczu.

Resztę zejścia pokonujemy w dół , troszkę stromo i ślisko , podziwiając przyrodę i to co wokół.

Powrót miałam wesoły i mokry. I jak fajnie było wrócić pamięcią i cofnąć się....kilkanaście (albo kilkadziesiąt!) lat wstecz ,zjeżdżając z górki na ...pupie i turlając się w wielkim śniegu, jak dziecko!

Podsumowując tę wspaniałą wyprawę , myślę , że wszyscy uczestnicy byli zadowoleni i radośni, a zimowe zmagania na szlakach pozostaną nam na długo w pamięci. I pomimo troszkę nienajlepszej aury , przytoczę słowa koleżanki z naszej wspólnej przygody :

..."cieszę się, że wyszłam na tę wycieczkę , spędziłam dzień pięknie i twórczo, a tak to sobota spełzłaby mi na "szmacie" ! "...

Pozdrawiam całą Grupę serdecznie i już cieszę się na następne wypady w góry.

 

                                                                                Uczestniczka wycieczki - Basia Gajewska-Pączek