galeria zdjęć

 

23 czerwca 2010 roku – OTWARCIE WYSTAWY …”I TAK SIĘ TRUDNO ROZSTAĆ” W Urzędzie Miasta

W Ratuszu otwarto niezwykle ciekawą ekspozycję pod hasłem „..i tak się trudno rozstać… - PAMIĄTKI PO PRL-u”, na której pokazano rzeczy wyprodukowane i używane w okresie Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej – to jest w latach 1945 - 1989. Twórcami tej ekspozycji byli: MOK Jordanów i Pan Arkadiusz Piszczek, którzy włożyli w nią wiele trudu i inwencji.

Wystawa jest bardzo ciekawa, bo ukazuje obok elementów ideologiczno-politycznych – jak np. egzemplarze  druków propagandowych i książek, broszur i in. materiałów poligraficznych sławiących przewodnią rolę partii i jej przywódców – także dorobek materialny tego okresu historii naszego kraju.

Wystawa ta pokazuje również jeszcze jeden ciekawy aspekt rozwoju technologicznego naszego kraju. W czasach PRL mieliśmy wiele własnych, oryginalnych pomysłów i rozwiązań technicznych, które wdrażano w życie powoli, z mozołem, ale wdrażano. Inwentyka u nas była na niskim poziomie, ale była i tego się nie da pominąć. Nasze rozwiązania techniczne były naprawdę dobre i produkty polskiej elektroniki utrzymywały się na średnim europejskim i wysokim wschodnioeuropejskim poziomie. Mało kto pamięta, że polskie radia, gramofony, magnetofony (na licencji Grundiga i rodzime), pralki, lodówki, zmywarki czy telewizory były artykułami luksusowymi w ZSRR czy Mongolii, a także w innych krajach socjalistycznych i Trzeciego Świata, gdzie były sprzedawane za konkretne pieniądze. Nie były znów tak złe i śmiało mogły konkurować z chińską czy tajlandzką tandetą. Były mocniejsze, trwalsze i bardziej wytrzymałe na warunki zewnętrzne.

Okresu PRL nie da się przekreślić, obśmiać i zapomnieć – jakby tego chcieli niektórzy z Bożej łaski politycy wywodzący się z tzw. „solidarnościowej” opozycji. Ta wystawa wywiera wręcz odwrotny skutek – przypomina nam o tym, że kiedyś w Polsce produkowano naprawdę dobre i solidne rzeczy, które dotrwały do naszych czasów – ba! – są używane jeszcze do dziś dnia! I chciałbym na marginesie tej wystawy właśnie zadać przewrotne pytanie: a gdzie są te zakłady, w których je produkowano? Co się z nimi stało? Komu je sprzedano i za jakie pieniądze? Kto dopuścił do ich zmarnowania i rujnacji?

Wystawa jest wspaniałym przypomnieniem czasów minionych dla tych którzy pamiętają i doskonałą lekcja historii dla młodych pokoleń.